Zima na Wielkim Kacku naturalnie wymusza
spowolnienie prac. To czas, w którym tempo budowy na
chwilę maleje, ale jednocześnie pojawia się przestrzeń na coś
innego – zatrzymanie, obserwację i refleksję nad
kolejnymi etapami.
W takiej scenerii łatwiej
dostrzec to, co często umyka w intensywnym rytmie sezonu
budowlanego: układ domów, proporcje brył, relację
zabudowy z terenem i otoczeniem. Zima porządkuje
perspektywę i pozwala spojrzeć na inwestycję jako
całość, a nie tylko przez pryzmat harmonogramu.
Domy u Źródła Marii wchodzą w ten spokojniejszy etap świadomie. To moment potrzebny, by przemyśleć kolejne działania i przygotować się na dalsze prace – już z pełną klarownością co do kierunku, w którym zmierza całe osiedle.